Pokazywanie postów oznaczonych etykietą segregator. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą segregator. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 maja 2014

Vinci...

Dzisiaj trochę o sztuce, o malarstwie, o inspiracjach... Ale tylko troszeczkę, obiecuję :)

Moim ulubionym malarzem jest Leonardo da Vinci. Ktoś mógłby powiedzieć, że to banał. Przecież każdy zna jego dzieła, a przynajmniej prawie każdy kojarzy takie obrazy jak Mona Lisa, Dama z łasiczką, Ostatnia wieczerza. No może i banał, bo łatwo podziwiać dzieła kogoś tak sławnego jak Leonardo, ale myślę że w pełni na niego zasługuje. Był przecież nie tylko malarzem, ale także architektem, pisarzem, matematykiem, odkrywcą i wynalazcą.

Ze wszystkich jego dzieł, nie licząc tych strickte malarskich, najbardziej urzekające są dla mnie jego szkice - studium proporcji ludzkiego ciała, zwierząt, roślin, szkice maszyn i wynalazków. Łączą w sobie zarówno piękno rysunku, jak i bogatą wiedzę techniczną. Leonardo będąc samoukiem zgłębiał wiedzę z wielu dziedzin życia i wykorzystywał ją przy innych projektach, m.in malowaniu i projektowaniu machin. 

Oddając pewnego rodzaju "hołd" jego twórczości postanowiłam wykorzystać motyw jego szkiców w kolejnych decoupage'owych segregatorach. Oto one:




Pozdrawiam Was serdecznie, dziękuję za wszystkie miłe komentarze i tych którzy jeszcze nie skorzystali zapraszam do udziału w swoim majowym candy :)

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

W stylu kolonialnym - część II

Słonecznie witam w słoneczny poniedziałek! A przynajmniej taki jest u mnie w Gdańsku.

Dziękuję wszystkim komentującym za miłe słowa pod poprzednim postem. Miłe komentarze zawsze dopingują do dalszego działania.
Cieszę się, że spodobał się Wam mój "kolonialny segregator". 

Tak jak obiecywałam dzisiaj przedstawiam kolejny z tej serii.



No i jak się Wam podoba? 

czwartek, 24 kwietnia 2014

W stylu kolonialnym - część I

Święta minęły jak z bicza strzelił. Skończyło się obżarstwo i leniuchowanie. A przynajmniej te przyjemne leniuchowanie, bo zaraz po świętach dopadł mnie jakiś przebrzydły wirus. Zaatakował moje gardło, zatoki, podwyższył mi temperaturę, no i musiałam zaaplikować sobie przymusowe leżenie. A tego bardzo nie lubię :(

Ale żeby nie było, że tylko narzekam, to na osłodę pokażę Wam co zrobiłam (a właściwie skończyłam) tuż przed świętami i nie miałam czasu się jeszcze pochwalić ;)

Na początku kwietnia pisała o drewnianych segregatorach które nieśmiało zaczęłam dekorować. Trochę to trwało, ale nie chciałam się śpieszyć, bo zależało mi na dobrym efekcie. 

Segregatory powstały z przeznaczeniem na moje domowe dokumenty. Ich tematem przewodnim miał być styl kolonialny. Długo się naszukałam zanim znalazłam odpowiednią grafikę. Potem w ruch poszedł papier ścierny, bejca, i jeszcze raz bejca. Jeszcze później było już "twórcze" przypalanie, klejenie, lakierowanie itd.

A tak prezentuje się pierwszy ze skończonych segregatorów.
Zdjęcia wykonane na szybko przy porannej kawie.


I jeszcze druga strona.


Resztę pokażę Wam kolejnym razem.

Dziękuję za wszystkie świąteczne życzenia i miłe komentarze :)