To już ostatni prezentowany z moich wymiankowych wianków, który powędrował Pocztą Polską w okolice moich rodzinnych stron, czyli do Lublina, a konkretnie do Izy.
Iza jak na razie nie prowadzi swojego bloga, ale jak zadeklarowała w komentarzu pod wymiankowym postem zajmuje się rękodziełem. Dlatego nie mogę Was "do niej" zaprosić. Mogę jedynie zaprezentować jej pracę, ale to dopiero za tydzień, razem ze wszystkimi otrzymanymi przeze mnie wymiankowymi prezentami.
Wybranymi przez Izę w wymainkowej zabawie kolorami były: różowy, fioletowy i biały. Tym razem miałam o tyle trudniej przy tworzeniu wianka, że niewiele wiedziałam o jej przyszłej właścicielce. Nie mogłam przecież zasięgnąć bliższych informacji na jej blogu, a ona sama napisała mi tylko w mailu, żeby przy tworzeniu wianka poniosła mnie fantazja i że ufa mojej intuicji.
A skoro tak, to nie pozostało mi nic innego jak tylko jej posłuchać :)
Moja intuicja co do "powierzonych kolorów" poniosła mnie w kierunku wyjątkowo pięknych, różnobarwnych kwiatów orchidei, czyli storczyków. A czy wiecie, że tak często stosowana przez nas w kuchni wanilia również należy do rodziny storczykowatych?
Do tworzenia wianka nie zastosowałam jednak ani wanilii, ani jej lasek, a jedynie kwiaty białej orchidei. Połączenie ich z fioletową bazą, różową wstążką i małymi papierowymi wachlarzykami dało efekt lekko orientalny. Bo przecież najpiękniejsze storczyki pochodzą właśnie z Azji
A efekt? Zobaczcie sami.
I jak się Wam podoba ten orientalny klimat?
Iza jest zadowolona, a to dla mnie najważniejsze :)












