Pokazywanie postów oznaczonych etykietą różowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą różowy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 19 sierpnia 2014

Orichidea i szczypta orientu

To już ostatni prezentowany z moich wymiankowych wianków, który powędrował Pocztą Polską w okolice moich rodzinnych stron, czyli do Lublina, a konkretnie do Izy.

Iza jak na razie nie prowadzi swojego bloga, ale jak zadeklarowała w komentarzu pod wymiankowym postem zajmuje się rękodziełem. Dlatego nie mogę Was "do niej" zaprosić. Mogę jedynie zaprezentować jej pracę, ale to dopiero za tydzień, razem ze wszystkimi otrzymanymi przeze mnie wymiankowymi prezentami.

Wybranymi przez Izę w wymainkowej zabawie kolorami były: różowy, fioletowy i biały. Tym razem miałam o tyle trudniej przy tworzeniu wianka, że niewiele wiedziałam o jej przyszłej właścicielce. Nie mogłam przecież zasięgnąć bliższych informacji na jej blogu, a ona sama napisała mi tylko w mailu, żeby przy tworzeniu wianka poniosła mnie fantazja i że ufa mojej intuicji. 

A skoro tak, to nie pozostało mi nic innego jak tylko jej posłuchać :)

Moja intuicja co do "powierzonych kolorów" poniosła mnie w kierunku wyjątkowo pięknych, różnobarwnych kwiatów orchidei, czyli storczyków. A czy wiecie, że tak często stosowana przez nas w kuchni wanilia również należy do rodziny storczykowatych?

Do tworzenia wianka nie zastosowałam jednak ani wanilii, ani jej lasek, a jedynie kwiaty białej orchidei. Połączenie ich z fioletową bazą, różową wstążką i małymi papierowymi wachlarzykami dało efekt lekko orientalny. Bo przecież najpiękniejsze storczyki pochodzą właśnie z Azji

A efekt? Zobaczcie sami.


I jak się Wam podoba ten orientalny klimat?
Iza jest zadowolona, a to dla mnie najważniejsze :)

poniedziałek, 28 lipca 2014

Od serca

Minął kolejny tydzień. Tydzień pod znakiem kolorowej wymianki.

W tym tygodniu osobą przeze mnie obdarowaną była Oliwia, która wybrała kolory - jasny róż, beżowy i biały. Kolory bardzo "wdzięczne", można z nich stworzyć mnóstwo różnych kompozycji. Pomysłów miałam wiele, ale im dłużej się zastanawiałam, który z nich wybrać, tym bardziej byłam skołowana. Zastanawiałam się co może przypaść do gustu Oliwii. Hmmm...

Oliwia prowadzi bloga:

na którym prezentuje swoje masosolne dzieła. A na szczególną uwagę zasługują jej przecudnej urody anioły. Jeśli jeszcze ich nie widzieliście, to koniecznie musicie to zrobić.

Jak dla mnie, to co Oliwia tworzy z masy solnej jest istnym mistrzostwem świata. Tyle tam szczegółów, detali, misternej pracy. Aniołki, a właściwie chodzi mi tutaj o anielice, są urocze, bardzo dziewczęce i delikatne.

Przeglądając po raz kolejny prace Oliwii prezentowane na blogu stwierdziłam ostatecznie, że wianek dla niej też musi być delikatny i uroczy.

Zabrałam się do pracy. Wybrałam kwiaty, wstążkę i wiklinowy wianek. Dodałam do tego dwa serduszka. Wszystko ze sobą połączyłam. 
A efekt mojej pracy wygląda tak.:


Oczywiście tak jak w przypadku wianka dla Ani, tak i tym razem ciekawiło mnie bardzo co na niego powie nowa właścicielka, czy jej się spodoba. Oliwia napisała mi w mailu, że wianek podoba jej się bardzo.

Cieszę się, że już drugiej osobie przypadły do gustu moje małe wiankowe twory.

Miło jest robić coś dla kogoś, tak od serca.
To bardzo podnosi na duchu :)

piątek, 6 czerwca 2014

W różowym humorze

Moją ostatnią wiankową inspiracją był artykuł w jednym z numerów "Mojego mieszkania" o wnętrzach w odcieniach różu. Z kolorem tym trzeba uważać, żeby nie ulec mu zbyt mocno. Ale nie ukrywajmy, że często my kobiety potrafimy się w nim zadurzyć. No i co w tym złego? 

Oczywiście co za dużo to niezdrowo. Zarówno w ubiorze, jak i wystroju wnętrza. Ale jakiś mały drobiazg, dodatek... Dobrze dobrany, dopasowany do całości. Odpowiednio połączone kolory, wzory, faktury. Tak żeby wszystko razem, jak to się mówi - zagrało.
Ale czy "zagrało" w moim wianku?

Róż pasuje praktycznie do każdego stylu - romantycznego, angielskiego, glamour, vintage czy skandynawskiego. W najbardziej oczywisty sposób łączy się z kolorem białym, szarym, czarnym, czy czekoladowym. Ja natomiast postawiłam na połączenie różu z bordem.


Kolory są tylko dwa, ale pozwoliłam sobie za to na małą zabawę z fakturami. Wykorzystałam satynę, dzianinę, organzę, włóczkę, perełki i po raz pierwszy metalowy kolorowy drut.


I jak Wam się podoba mój ostatni wymysł?

poniedziałek, 24 lutego 2014

Różowo, fioletowo

Słoneczny weekend nastroił mnie do zrobienia wianka do pokoju mojej córeczki. 

Chciałam żeby to było coś w stylu "małej księżniczki". 
A jaki jest ulubiony kolor małych księżniczek? No oczywiście różowy ;) 

Jeszcze do niedawna nie przepadałam za tą barwą. Wszystko co było zbyt cukierkowe powodowało u mnie wymioty. Jednak uległo to zmianie po urodzeniu się mojego Cukiereczka. I choć na początku mówiłam sobie, że będę ją ubierać w kolorki unisex, to i tak ostatecznie najwięcej ma ubranek różowych, na które nawet jej tatuś już nie protestuje i mówi, że wygląda w nich ślicznie. No ale miało być o wianku. 

Wianek zrobiłam z różowej organzy i fioletowych wstążek w połączeniu z fioletowymi kwiatami. Na koniec przyczepiłam do niego małego motylka.

A całość prezentuje się tak:




Miało być "księżniczkowo" i chyba jest. 

Moja córeczka na jego widok otworzyła tylko szeroko buzię. Nic nie powiedziała, ale pewnie tylko dlatego bo jeszcze nie potrafi ;)